My friend, The End...
Pakuję walizki i wyjeżdżam. Po co mi tyle mieszkań. To było najbardziej puste ostatnimi czasy.
Znoszony But Nike'a. Kolega wymyslił. Ale do tego skrótu mozna dopasować kilka innych. Ktoś chciałby tu zamieszkać?
2005-07-14 22:31:48
skomentuj (4)
Nieprawdziwe
Wszystko wokół takie jakieś nieprawdziwe.
Przelewa mi się przez palce i wsiąka w piasek pode mną.
Piszę, piszę, ostatnio nawet napisałam jeden radosny. Ale chyba nic z tego - zbyt zmarnowana i zagubiona jestem, żeby pisać o szczęściu. A może wcale się nie da pisać o szczęściu? To znaczy: pięknie pisać. Bo bylejak pisać nie jest moją ambicją.
Nie umiem siebie ująć w słowa. Nie znam siebie. Po prostu nie jestem sobą.
Powietrzaaa...!
2005-06-02 14:54:28
skomentuj (5)
To nie szczęście
...to nie ono dodaje mi skrzydeł. To smuetk i ból.
Dzięki nim piszę wiersze, one dają mi natchnienie. Dzięki cierpieniu moje życie ma jakąś wartość, jakiś sens.
Szczęście jest na dłuższą metę nudne.
Ale i tak ostatnio jestem jakaś radosna nie wiedzieć czemu. Więc nie wiem co ze sobą robić.
2005-04-22 21:21:10
skomentuj (12)
The rest is silence
M. jak M. jest sobie gdzieś w czeluściach mojego serca (jak to brzmi...!).
Smutno mi, smutno, smutno.
Bo za dwa i pół miesiąca czy coś koło tego nadejdzie koniec mojego świata i chyba umrę.
Nie, nie, zbyt emocjonalnie do tego podchodzę, nie umrę, Julią nie jestem.
...jestem??
...umrę??
2005-04-11 19:37:47
skomentuj (1)
Serce mi się poszarpało
Postanowiłam wrócić do starego adresu, gdyż moje serce jest obecnie bardziej poszarpane i pomięte niż kiedykolwiek.
Zobaczymy, co uda się zrobić.
Znudziło mi się rozmawianie na gadu-gadu i moje kontakty z M. i innymi przedstawicielami męskiej płci lężącymi w granicach moich zainteresowań zostały ograniczone do absolutnego minimum.
Do szkoły też nie idę, więc M.u się głęboko w oczy nie spojrzę.
My life is a mess.
2005-03-29 21:19:11
skomentuj (3)
Wesołych Świąt!!
Ciepło w sercu, ale zimno poza nim...
Czemu ten czas tak szybko leci?? Zmarnowałam tyle chwil, a teraz żałuję... I nagle... Nagle się okazuję, że zostało raptem 2,5 miesiąca...
2,5 miesiąca...
I wszystko przepadnie, pryśnie, skończy się...
Nie chcę wakacji. Pierwszy raz w życiu nie chcę wakacji.
2005-03-27 10:25:12
skomentuj (1)
Brand new
Ja głupia wierzyłam, że wszyscy ludzie są dobrzy.
Z naiwnością małego dziecka przemiażałam świta nie wierząc w to, czego nie moglam zobaczyć.
Zobaczyłam.
Pora wyruszyć w zupełnie nową podróż.
2005-03-24 09:13:22
skomentuj (2)
Lay by ixs